Budownictwo i architektura : Odkupieńcza cecha, która sprowadza ludzkość do tożsamości rozdarcia przedmieść

Uczęszczałem do szkoły podyplomowej, w geografii, w Tucson w Arizonie pod koniec lat dziewięćdziesiątych.
Tucson czerpie sławę z wielu rzeczy, w tym z meksykańsko-amerykańskiego dziedzictwa, z jego chimichangi, z wysp na niebie i obfitej populacji kaktusów saguaro.
Wiele rzeczy związanych z Tucsonem jest jednak doskonale, boleśnie zwyczajnych.
Być może najzwyklejsza rzecz o Tucson poprowadził mnie do opracowania czegoś w połowie drogi między hobby i akademickim dążeniem.
Czasami, czy to dla sportu, czy dla badań, ja i moi przyjaciele jeździliśmy na gapę.
Nie byliśmy, powiedzmy, Walter Benjamin przechadzając się po arkadach, obejmując ludzką widowiskowość Paryża.
Ale zrobiliśmy co w naszej mocy, aby odkryć głębię Tucsona.
Nie trzeba dodawać, że sprawdzenie nie jest sportem akcji.
Nie zdarza się to przed oczami, tak jak pociągi mijają (dla pociągowców, aby zacytować inne istotne odniesienie z lat 90.) lub samoloty lądują.
A jednak było jasne, jak dzień, wirując tak wolno przez bezcenne pustynne habitaty.
Dorastałem w miejscu, które niegdyś zaangażowało się w działanie rozwalające się, ale umocniło się na długo przed moim przybyciem.
West Los Angeles z lat 70.
i 80.
był, jeśli nie miejski, przynajmniej zbudowany.
Ale w rozwoju osiedli na Tucson na przedmieściach, czy gdziekolwiek na obrzeżach w tym czasie, sprawl był rzeczywiście czasownikiem.
Naturalnie, nie pożeraj pustyni przez akr z niczym przypominającym oryginalną architekturę.
Przestępstwa związane z projektowaniem domu na trasie zostały skatalogowane w cudowny sposób, a ja nie wygrałem ich tutaj.
Powiem po prostu, że jednolitość mnie olśniła.
Pół wieku po rozkwicie w Levittown, model biznesowy prosperował.
Podmiejskie domy w Colorado Springs, Colorado.
Obraz.
Użytkownik Wikimedia David Shankbone na licencji CC BY-SA 3.0 Jeśli spędzasz czas w pobliżu kaktusów saguaro, niedługo nie możesz pomóc, ale zachwycisz się warunkami, które umożliwiają korzonkowi ukorzenienie się, bąbelkowanie w szczenię i powolne wspinanie się ku niebu.
Proces wymaga odpowiednich warunków i daje potężne sukulenty, które są potężne na swój sposób.
Podobnie jak płatki śniegu i odciski palców, nikt nie jest do siebie podobny.
Nie możemy powiedzieć tego samego o sąsiadach, domach na traktach, o identycznych planach pięter, identycznych fasadach i identycznych udogodnieniach.
Wraz z rozwojem nowoczesności, masowo produkowane mieszkania dotarły stosunkowo późno.
Brytyjczycy wyprodukowali ceramikę i tkaniny pod koniec 1700 roku.
Piece Carnegie były w pełni naładowane na początku XX wieku, a wkrótce potem Ford opracował linię montażową.
Podczas II wojny światowej Douglas i Lockheed wyprodukowali myśliwce przez dziesiątki tysięcy.
Rzemiosło i rzemieślnicze umiejętności od dawna słabły.
W rzeczywistości, w roku 1936 niewiele już było wyjątkowych.
W tym roku ukazał się Walter Benjamin – Dzieło sztuki w epoce mechanicznego rozrodu.
Wolę bardziej dosłowne tłumaczenie jego tytułu:.
Dzieło sztuki w dobie jego mechanicznej odtwarzalności.
implikując, że sztuka nie tylko towarzyszy reprodukcji mechanicznej, ale pod wieloma względami jest zastępowana i zmieniana przez mechaniczną reprodukcję.
Benjamin przekonywał, że sztuka, która jest rzekomo apoteozą jedyności, oryginalności i ludzkiej wyobraźni, nie była jedynie przypadkiem w rewolucji przemysłowej, jak sugeruje to wspólny tytuł, ale była lub może być sama produktem produkcji technologicznej.
w latach trzydziestych trudno było sobie wyobrazić, że te same procesy mechaniczne, które produkowały samochody, telefony i chemikalia, mogły być również szkolone do produkcji sztuki.
Lub raczej go odtworzyć.
Benjamin nie pomija znaczenia artysty w tworzeniu oryginalnego dzieła.
Zakłada on jednak, że ludzka znajomość chemii i materiałoznawstwa w połączeniu z precyzją linii montażowej mogłaby zasadniczo produkować kopie nieodróżnialne od oryginałów i robić to w nieograniczonych ilościach.
Mechaniczne ramiona mogłyby tworzyć pociągnięcia pędzla w oleju, aby naśladować te Da Vinci i Van Gogha, podczas gdy mechaniczne dłuta zamieniają świeże bloki marmuru w nowe Davids i Birds in Space.
Nie byłyby to podróbki, ale raczej prawdziwe reprodukcje.
Oryginały zachowałyby swoją ważność tylko dzięki ich aurom, że nieuchronny kontakt z ich twórcami, jakkolwiek arbitralny i nieistotny byłby z tym związkiem.
Być może Benijin został przekroczony.
Nawet dzisiaj oryginalność dzieła sztuki – jego niedoskonałość – stanowi jedno z naszych niewielu niezłomnych powiązań z naszym człowieczeństwem, nawet jeśli technologia zaćmiewa wszystko, co Benjamin mógł sobie wyobrazić.
A jednak jego teza pozostaje prześladująca, nihilistyczna, a nawet: co, jeśli mechaniczny może zniszczyć to artystyczne.
To pytanie dręczyło mnie od chwili, gdy czytałem Benjamina jako licencjata aż do momentu, w którym odwiedziłem mój pierwszy projekt rozwoju dróg Tucson.
Tam, w większości unas
[przypisy: blachodachówka gontopodobna, wiązar dachowy, ekrany bezszwowe ]

Tags: , ,

Comments are closed.

Powiązane tematy z artykułem: blachodachówka gontopodobna ekrany bezszwowe wiązar dachowy